Smak określa psu skład i jakość pokarmu oraz jego przydatność dla organizmu. Jednocześnie jednak smak jesttylko jednym elementem, który zadowala psa w momencie rozpoznania pokarmu, drugim podstawowym, a właściwie pierwszym, jest węch. Jeżeli pies uzna, że woń pokarmu mu odpowiada, bierze pokarm do pyska i dalej rozpoznaje go smakiem. A więc, by jakiś pokarm jadł. musi mu on odpowiadać węchowo i smakowo. Mówimy, że u psa istnieje korelacja, czyli współzależność smaku i węchu. Z doświadczenia wiemy, że pies bardzo sobie chwali słodkie ciasteczka, które czasem dajemy mu jako smakołyk po dobrze wykonanym rozkazie. Nawiasem mówiąc, psu nie powinno się dawać słodyczy, ponieważ cukier nie jest mu potrzebny, a nawet szkodzi. W jednym tylko przypadku można i warto odstąpić od tej reguły. Otóż psu ciężko pracującemu na kaczkach, w zimnych. jesiennych wodach, można dać dwie lub trzy kostki cukru. Cukier bardzo szybko daje organizmowi dużą dawkę kalorii, a więc energii. Ale co się dzieje, gdy pod nos psa podsuwamy kostkę cukru? Pies powącha i nie przyjmie jej; woń cukru jest mu obca i nie zapowiada odpowiedniej przydatności dla organizmu. Wystarczy jednak włożyć kostkę cukru do pyska psa, ścisnąć szczęki tak, by rozgryzł cukier i poznał jego słodki smak, a od tego momentu chętnie będzie go jadł. Ten przypadek jest potwierdzeniem reguły korelacji węchu i smaku. Pies rozróżnia, podobnie jak człowiek, smak kwaśny, słodki, słony i gorzki.